DOM POMOCY SPOŁECZNEJ



    W czerwcu 1945 roku do zrujnowanego Domu św. Notburgi zaczęli przybywać starcy, którzy wcześniej mieszkali w tutejszym azylu. Do nich zaczęli przyłączać się inni starzy i schorowani ludzie. Ich wszystkich, pomimo bardzo trudnej, wręcz tragicznej sytuacji, przygarniały raciborskie siostry marianki. I tak się w Domu św. Notburgi rozpoczęły dzieje domu pomocy społecznej. Jeszcze w 1945 roku zespół budynków pozostający własnością Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej został przejęty przez Zrzeszenie Katolików Caritas na dom opieki dla osób ze schorzeniem układu nerwowego. Zakład podlegał wówczas resortowi zdrowia i opieki społecznej i przeznaczony był dla 280 domowników, którymi opiekowały się siostry zakonne oraz świecki personel medyczny. W latach 1951–1973 dom opieki znajdował się w rękach osób świeckich, choć siostry nadal w nim pracowały (z przerwą na lata 1954–1956, gdy były wywiezione do obozu pracy w Otorowie). W latach 1961–1965 kierownictwo zakładu z rąk sióstr marianek przeszło do osób świeckich. W 1988 roku nowa dyrektor zakładu, s. Maria Joachima (Anna) Marzec przejąwszy w imieniu zgromadzenia zakonnego Dom Pomocy Społecznej przyczyniła się do jego znacznego rozwoju i modernizacji. Udało jej się też spowodować, że objęty został przez ministerstwo pracy i polityki socjalnej. Następnie 11 stycznia 1999 roku Dom Pomocy Społecznej prowadzony przez Siostry Maryi Niepokalanej – Plac Jagiełły 3 w Raciborzu przeszedł pod zarząd starostwa powiatu raciborskiego i bezpośrednio podlega Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie w Raciborzu.
Do Domu Pomocy Społecznej trafiają często ludzie najubożsi, którym siostry marianki zapewniają godziwe warunki bytowe. Wszyscy domownicy posiadają orzeczenia lekarskie o stopniu swej niepełnosprawności (zwłaszcza psychicznej i umysłowej) wraz z ustaloną grupa inwalidztwa. Celem zaś domu obok stworzenia warunków bytowo-materialnych i leczniczo-zdrowotnych pozostaje przede wszystkim domownik, którego traktuje się według kryteriów dobroci i wrażliwości na jego niedolę oraz cierpienie. Wielki nacisk kładzie się na to, by stworzyć mu jego dom, środowisko jak najbardziej zbliżone do naturalnego funkcjonowania w społeczeństwie i rodzinie. Dom Pomocy społecznej, jak zapisano w jego statusie, ma zasięg lokalny i kierowane są do niego kobiety i mężczyźni przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Raciborzu oraz Ośrodki Pomocy Społecznej nie tylko z powiatu raciborskiego, ale z terenów województw opolskiego i śląskiego.
Aktualnie na sześciu oddziałach, które jakby stanowią oddzielne światy na stałe mieszka 170 osób, głównie kobiet. Rytm ich życia oparty jest na Karcie Praw i Obowiązków Mieszkańca DPS w Raciborzu. Opiekujący się domownikami personel medyczny i rehabilitanci oraz terapeuci w swym programie pracy postępują wedle ścisłych procedur przyjętych przez Dom św. Notburgi.
    Za urzędowania kolejnych dyrektorek (s. Joachimy Marzec i s. Weroniki Seidel) w domu pomocy społecznej przeprowadzono modernizację budynków, które przystosowano do wymagań współczesnego lecznictwa, pobudowano także nowocześnie wyposażony w drogą aparaturę budynek rehabilitacji. W latach 1990–1993 wyremontowano zespół Domu św. Notburgi i ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia wybudowano w 1992 roku balkony, które domownikom służą, jako miejsce do wypoczynku oraz do zajęć terapeutycznych. W 1997 roku do użytku oddano nowoczesną windę osobową oraz zamontowano przy kaplicy wyciąg dla wózków inwalidzkich, natomiast w roku następnym zabudowano wnęki. W 2001 roku zrealizowano duży projekt: mianowicie powstał pawilon rehabilitacyjny, który jest chlubą zakładu, gdyż w nim znajduje się bardzo nowoczesny sprzęt do zabiegów dla obarczonymi licznymi chorobami mieszkańców Domu św. Notburgi.
    Pawilon rehabilitacyjno-leczniczy posiada następujące w pełni wyposażone i nowoczesne gabinety, kinezyterapeutyczne: z hydrolecznictwem – masaże węzłowe kończyn, kąpiele perełkowe, masaże podwodne; światłolecznicze – laseroterapia, lampy Sollux; fizykoterapełtyczne – elektrolecznictwo (galwanizacje, stymulacje, jonoforezy i prądy przeciwbólowe, stymulujące, interferencyjne), magnetoterapia, ultradźwięki i żelazoterapia; oraz z masażami leczniczymi i inhalacjami. W pawilonie ponadto działają poradnie: neurologiczna, psychiatryczna i rehabilitacyjna.
    Nie jest to jednak jedyna forma lecznictwa podejmowanego w Domu św. Nortburgi. Prowadzona jest na szeroką skalę terapia zajęciowa. Ma ona na celu rozwinięcie ukrytych talentów domowników i to zarówno manualnych jak i intelektualnych. Niezwykle istotnym odcinkiem działalności zakładu jest dział terapeutyczno-rehabilitacyjny. Terapia zajęciowa odbywa się zarówno na poszczególnych oddziałach, jak i w specjalnej sali umieszczonej pod świetlicą na parterze. Instruktorzy prowadzą zajęcia dostosowane do sprawności i możliwości domowników. Głównie chodzi o różnego typu roboty ręczne, jak szydełkowanie, haftowanie, roboty na drutach, czy wytwórstwo gobelinów metodą perełkową. Niektórzy z domowników podczas warsztatów pracują w drewnie. Owoce pracy warsztatowej są następnie prezentowane, zaczynając od 2000 roku, na różnych imprezach organizowanych przez Dom św. Notburgi oraz władze miasta czy powiatu.
Inną formą terapii przez sztukę jest muzykowanie, zwłaszcza podczas wigilii, w czasie bożonarodzeniowym, podczas opłatka, kolędowania i innych uroczystości o charakterze religijnym. Śpiewanie towarzyszy także domowemu świętowaniu np. urodzin, czy w karnawale. W programie zajęć są także cośrodowe spotkania terapeutyczne z muzyką i śpiewem.
Formą rozrywki i edukacji rozwojowej dla mieszkańców pozostają także projekcje filmów o różnorodnej tematyce, zarówno religijnej jak i rozrywkowej. Obok tego organizowane są wyjścia do miasta w celach odpoczynkowych, do parku, na rynek. Do dyspozycji domowników cały czas pozostaje ogród domowy z altaną i huśtawkami.
    Dla mieszkańców Domu św. Notburgi, którzy w większości są przewlekle chorzy psychicznie bardzo ważną sprawą pozostaje kontakt ze środowiskiem oraz ze społeczeństwem. Dlatego siostry marianki zapraszają do swego zakładu różne osoby oraz grupy z przedstawieniami dla domowników. Organizują dla lżej chorych wyjazdy urlopowe w atrakcyjne okolice, umożliwiają udział w wycieczkach krajoznawczych oraz pielgrzymkach. Także grupy biorące udział w terapiach zajęciowych wyjeżdżają ze swymi programami artystycznymi na różne konkursy oraz wystawiają swe spektakle gościnnie, jak na przykład w Domu Polskim w Budapeszcie, czy ostatnio w Niemczech. Ważna rolę w terapii odgrywa nawiązanie kontaktów z innymi domami opieki społecznej oraz rywalizacja z ich mieszkańcami na niwie twórczości kulturalnej i sztuki podczas różnych przeglądów i festiwali.
    Siostry marianki chcąc jak najlepiej realizować potrzeby mieszkańców Domu św. Notburgi troszczą się o duchową sferę ich życia: w swej kaplicy organizują msze św., różańce, koronki, nabożeństwa majowe, czerwcowe, październikowe czy gorzkich żali. Należy podkreślić też, że na oddziałach kwitnie życie modlitewne, np. mieszkańcy modlą się koronką do Miłosierdzia Bożego, czy do patronki domu, św. Notburgi. Niedawno arcybiskup Alfons Nossol, ordynariusz opolski zatwierdził dla mieszkańców formularz modlitwy do świętej patronki domu. Obok tych form życia duchowego domownicy często biorą udział w pielgrzymkach do różnych sanktuariów.
    Te wszystkie przedsięwzięcia oraz program życia w Domu Pomocy Społecznej prowadzonego przez Siostry Maryi Niepokalanej w Raciborzu ustalone są w statucie, którego celem jest zapewnienie mieszkańcom, którzy nie są w stanie samodzielnie sprostać swoim potrzebom egzystencjalnym. Dlatego siostry wraz z personelem medycznym, terapeutycznym i pomocniczym starają się odpowiadać na niezbędne potrzeby osobowe, bytowe, zdrowotne, społeczne i religijne powierzonej sobie grupie chorych poprzez stworzenie im domu z godnymi warunkami mieszkaniowymi (pokoje urządzone schludnie, każdy z innymi meblami, telewizorem, częstokroć z własnymi, przywiezionymi meblami), wyżywieniem, ubraniem, opieką pielęgnacyjną, lekarską, duchową, z dostępem do kultury i rozrywki, terapią zajęciową oraz szeroko pojętą rehabilitacją. I trzeba przyznać, że zarówno siostrze dyrektor, Marii Weronice (Stefanii) Seidel, jak siostrom pielęgniarkom, paniom i panom z personelu medycznego, terapeutycznego i pomocniczego bardzo się udaje i każdy, kto przybywa do Domu św. Notburgi szybko się orientuje w tym, ze trafił w miejsce, gdzie każdego przyjmuje się z miłością i wyrozumiałością. Dom św. Notburgi pozostaje więc oazą spokoju i miłości dla ponad stusiedemdziesięcioosobowej grupy ludzi mocno dotkniętych przez los, którzy tu znaleźli swoje miejsce w świecie i poczuli się potrzebni oraz kochani.